|
Pałac we Włodowicach znajduje się w południowej części wsi, w pobliżu skrzyżowania ulic Krakowskiej i Sobieskiego. Zespół pałacowy założony został na planie prostokąta- wybudowany z kamienia wapiennego i cegły, zastosowanej w obmurowaniu otworów okiennych i drzwiowych oraz w konstrukcji filarów i sklepień. Stropy i więźba dachowa były drewniane. Pałac był 4-kondygnacyjny, to jest: piwnica, parter, piętro i strych. Nad wejściem głównym znajdował się balkon, po którym dziś zostały tylko podpory.
Stan założenie pałacowo-parkowego jest obecnie bardzo zły, co by nie mówić to już ruina. Dalszą destrukcję istniejących jeszcze fragmentów murów pałacu powodują korzenie roślinnośc i porastającej dookoła budynek. Podobnie wygląda sytuacja parku, który w znacznym stopniu porośnięty jest samosiejkami drzew i krzewów. Całą sytuację pogarsza fakt, że pałac został wykreślony z listy zabytków, a w rejestrze zabytków został tylko park pałacowy.
Trochę historii…
Początki założenia pałacowo- parkowego we Włodowicach sięgają końcaXVII wieku. Jego budowę przypisuje się kasztelanowi krakowskiemu Stanisławowi Warszyckiemu (1599- 1681), który w roku 1669 kupił majątek obejmujący między innymi Włodowice i Ogrodzieniec. Budowa rezydencji mogła być rozpoczęta pomiędzy latami 1669 i 1681. Założenie zostało zlokalizowane w miejscu, gdzie jeszcze w 1665 roku znajdował się drewniany dwór Firlejów, najprawdopodobniej uszkodzony w czasie „potopu szwedzkiego”. Budowa nowej, murowanej rezydencji dobrze wpisuje się w działalność Stanisława Warszyckiego. Nie ulega też wątpliwości, że kasztelan dysponował odpowiednimi środkami potrzebnymi do ufundowania nowego zespołu pałacowego.
Założenie pałacowo- parkowe we Włodowicach pozostawało w rękach rodziny Warszyckich do początków XVIII wieku. W tym okresie musiała być to wspaniała rezydencja godna przyjęcia króla Jana III Sobieskiego, który wraz z dworem 26 lipca 1683 roku w drodze na Wiedeń zatrzymał się tam na nocleg. Informacja została zawarta w Dyariuszu wyprawy wiedeńskiej. Gospodarzem we dworze był wówczas Michał Warszycki, mąż jednej z córek Stanisława Warszyckiego- Anny. Kolejnymi właścicielami założenia byli Męcińscy, Szembekowie i Polescy. Michał Poleski założył we włodowickim pałacu prywatną wyższą szkołę agronomiczną. Urządzono tu laboratorium chemiczne i fizyczne wyposażone w liczne przyrządy badawcze, czyniono obserwacje meteorologiczne, dokonywano pomiarów pól. Pałac mieścił także bibliotekę, której znaczną część stanowiły dzieła o tematyce przyrodniczej. Została tu również zgromadzona kolekcja okazów geologicznych i botanicznych, a także zbiór obiektów historycznych i zabytkowych, gromadzonych tu już przez wcześniejszych właścicieli. Prawdopodobnie w okresie I wojny światowej dobra włodowickie trafiły w ręce Elwiry Marii O’Rourke, która w roku 1927 lub 1928 odsprzedała majątek za niewielką kwotę miejscowej rodzinie chłopskiej. W maju 1935 roku kupnem pałacu zainteresowany był Stanisław Holenderski, przedsiębiorca i filantrop z Zawiercia. Niestety, transakcja nie doszła do skutku z powodu pożaru. O podpalenie pałacu i próbę wyłudzenia odszkodowania został oskarżony ówczesny właściciel. W wyniku pożaru poważnie został zniszczony dach pałacu, a brak remontu doprowadził do szybkiej destrukcji sal na piętrze. W 1956 roku miał miejsce kolejny pożar, który dokończył dzieła zniszczenia.
Obecnie stan założenia jest katastrofalny. Pałac zachowany jest w formie ruiny. Nie istnieją oficyny pałacowe- druga z nich została opuszczona na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Park jest zdziczały. Dla ratowania obiektu w czerwcu 1967 roku założenie pałacowo- parkowe wpisano do rejestru zabytków pod nr 791/67. Ochroną konserwatorską objęto: pałac, oficynę i park. W 1989 roku ze względu na zły stan techniczny pałac został skreślony z rejestru zabytków, a w lutym 2010 roku skreślono także zburzoną już wcześniej oficynę. Obecnie pod „ochroną” konserwatorską pozostaje park.





























