|
Zamek, pomimo swej nazwy, nie znajduje się w Ogrodzieńcu, ale w Podzamczu niedaleko Ogrodzieńca. Trafić do niego jest bardzo łatwo, ponieważ ze względu swoje umiejscowienie widoczny jest już z daleka. Do Ogrodzieńca, na Szlaku Orlich Gniazd, dotarliśmy po południu poza sezonem turystycznym, dlatego nie było żadnego problemu z zaparkowaniem samochodu w pobliżu ulicy prowadzącej do samego zamku.
Przyznać należy, że jest najbardziej okazałym „Orlim Gniazdem” na Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. Swoją wielkością oraz nieregularnym kształtem robi wielkie wrażenie. Zamek został wtopiony w otaczające go skałki.
W stronę zamku prowadzi asfaltowa droga, wzdłuż której rozciągnięte są stragany z pamiątkami. Pomimo tak dobrego dojazdu pod sam zamek, samochód musimy zostawić na jednym z parkingów poniżej, ponieważ obowiązuje tu zakaz ruchu. Wstęp na teren zamku jest płatny, ale warto wydać parę złotych, by oglądnąć go wewnątrz. Wraz z biletem dostajemy plan zamku z zaznaczonym kierunkiem zwiedzania. Na zamek możemy wejść również z psem, ale z zastrzeżeniem, że psa nie wolno wprowadzać do pomieszczeń, gdzie znajdują się wystawy. Po przekroczeniu bramy naszym oczom ukazuje się rozległy teren przedzamcza.
Porządek zwiedzania przedstawia się następująco:
-Baszta Bramna.
-Dziedziniec Pański.
-Kuchnia Kurna.
-Zamek Wysoki.
-Sypialnia Bonera.
-Biblioteka.
-Sala Kredencerska.
-Baszta Kredencerska.
-Izby Rycerskie.
-Kurza Stopa.
-Dziedziniec Gospodarczy.
-Bastion Beluard.
-Baszta Skazańców.
-Skarbiec i Prochownia.
Z najwyższych kondygnacji rozciąga się piękny widok na okolicę oraz przedzamcze. Stąd również doskonale widać oddaloną o około 2 km Górę Birów, na której znajduje się zrekonstruowana osada z okresu wczesnego średniowiecza – Gród na Górze Birów.
Po wyjściu z zamku wysokiego kierujemy się w stronę sali tortur zwanej Katownią Warszyckiego. Znajduje się ona w południowej części przedzamcza, po przeciwnej stronie wejścia do zamku. Wewnątrz zobaczymy wymyślne narzędzia tortur, a nad każdym z nich znajdują się tabliczki z nazwą i szczegółowym opisem tortury.
Trochę historii…
Zamek w Ogrodzieńcu zbudowano na początku XIV wieku. Jego właścicielem był wtedy rycerski ród Włodków Sulimczyków zwanych też Ogrodzienieckimi. Do XVI wieku zamek był znacznie skromniejszy- jego pozostałości odkryto na zamku górnym. Częściowo zbudowany był z drewna, a jego naturalną osłonę stanowiły skały, pomiędzy nimi zaś postawiono wały. Nazwa świadczy o tym iż było to miejsce ogrodzone- obwarowany. Wcześniej znajdował się tu duży gród warowny zwany Wilczą Szczęką zdobyty przez Tatarów w 1241 roku. Możliwe też że zamek był swego czasu siedzibą rozbójników, których wielu pojawiło się po rozpadzie dzielnicowym.
1385 rok- w dokumentach Jana Długosza znajduje się informacja, iż zamek należał do krakowskiego podczaszego Włodka z Ogrodzieńca.
XV wiek- Włodkowie rozbudowali zamek, który składał się z trzykondygnacyjnej wieży mieszkalnej na skale wschodniej i skrzydła południowego z basztą. Brama do tego zamku stała w tym samym miejscu co obecna wieża bramna.
1470 rok- zamek sprzedano bogatej rodzinie mieszczańskiej z Krakowa- Salomonowiczom. W latach póżniejszych zamek przeszedł przez ręce Rzeszowskich, Pileckich i trafił znów do Włodków.
1523 rok- zamek kupił burgrabia i żupnik krakowski Jan Boner.
1532-1547- syn Jana- Seweryn Boner po małżeństwie z Zofią Bethmanówną i połączeniu ogromnych majątków obu rodzin, postanowił zbudować okazałe gniazdo rodowe. Dlatego nastąpiła całkowita przebudowa zamku- rozebrano stare mury gotyckie i warownia stała się wspaniałą renesansową rezydencją. Mówiło się o nim "mały Wawel". Wypełniony był pięknymi arrasami, gobelinami, mahoniowymi i hebanowymi meblami. Bonerowie wyposażyli go w najcenniejsze przedmioty sprowadzane z zagranicy. Początkowo planowano zbudować krużganki na wzór wawelskich, ale skończyło się jednak na gankach na wspornikach.
1550-1560- Stanisław Boner, starosta biecki wzniósł skrzydło zachodnie, budynki gospodarcze oraz budynek południowy zwaną Kurzą Stopą.
1561-1576 - następny właściciel Mikołaj Ligęza wzniósł wczesny bastion- beluard. Była to druga tego typu budowla obronna w Polsce po Rożnowie.
1587 rok- zamek szturmem zdobyły austriackie wojska Maksymiliana Habsburga, które wycofały się spod Krakowa, po nieudanym oblężeniu.
1594 rok- zamkiem władał Mikołaj Trąba. Później przejął go Jan Firlej- marszałek wielki koronny, spokrewniony z Bonerami.
1649-1655- po latach znikomego zainteresowania zamkiem przez kolejnych właścicieli, zamek przejął właściciel z prawdziwego zdarzenia- Andrzej Firlej, kasztelan lubelski, który rozpoczął nowe prace budowlane. Wzniósł między innymi salę marmurową nad beluardem i ozdobił wnętrza w stylu barokowym.
1655 rok - mocno zniszczony zamek przez Szwedów podczas potopu nie powrócił już nigdy do dawnej świetności.
1664 rok- wdowa po Andrzeju Firleju przekazała zamek bratankowi męża Mikołajowi.
1669 rok- zamek kupił kasztelan krakowski- Stanisław Warszycki. Po jego śmierci zamek odziedziczył jego niedorozwinięty syn Jan Kazimierz Warszycki, a po nim Michał na Warszycach, miecznik koronny i wojewoda sandomierski.
1695 rok- zamek jako wiano przeszedł w ręce rodziny Męcinskich. Zarządzali nim przez 3 pokolenia.
1702 rok- kolejny atak Szwedów na zamek pod wodzą Karola XII. Warownia została kompletnie ograbiona i podpalona.
1784 rok - Męcińscy z braku środków na utrzymanie sprzedali zamek podsękowi krakowskiemu Tomaszowi Jaklińskiemu.
1810 rok- zamek został ostatecznie opuszczony. Do tego czasu jego środkową część zamieszkiwała siostra Jaklińskiego, gdy jednak i ona zaczęła grozić zawaleniem, przeniosła się do okolicznego folwarku.
Późniejsi właściciele parceli z zamkiem stopniowo go rozbierali, wykorzystując kamień jako budulec dla innych budowli w okolicy.
Początek XX wieku- ziemię wraz z zamkiem kupił okoliczny chłop o nazwisku Kozłowski, który zaczął po kilka złotych sprzedawać rozbierane mury zamkowe. Następnie zamek przeszedł pod opieką państwa.
1973 rok- po konserwacji zamek udostępniono zwiedzającym.
Koniec XX wieku- zamkiem zarządza firma Zamek Sp. z o.o., która jest własnością Gminy Ogrodzieniec
2001 rok- na zamku kręcono film na podstawie komedii Aleksandra Fredry "Zemsta" w reżyserii Andrzeja Wajdy.














































